wtorek, 20 marca 2012

COLORFUL NEWS

     Na kolory nie ma mocnych. Nawet tacy zagorzali zwolennicy klasyki aka nudnych czerni i bieli (jak zwał tak zwał) jak ja, w okresie wiosenno-letnim wywieszają białą flagę i poddają się pastelowym różom, neonowym żółciom i kwiatom. Nie wiem czy to ta pogoda, czy elektryzujące nowości w garderobie (być może dochodzą do tego czystki jakie w niej przeprowadzam za pośrednictwem serwisów aukcyjnych), ale coś sprawia, że mam pełną głowę pomysłów. Hasać w printach od stóp do głów nie będę, ale i bez tego będzie ciekawie, co spokojnie można zaobserwować na poniższych zdjęciach:)





floral trousers - zara / yellow and green skinnies - h&m / powder pink and mint skinnies - zara / boyfriend watch - @ asos / bracelets - h&m / clutches - zara / pink and green sweater - @ asos%  / printed blazer - zara / sandals - zara

i zapraszam na aukcje

43 komentarze:

  1. wszystko wyglada fantastycznie! nie moge sie doczekac nowych postow z tymi pieknymi kolorami! az mam ochote zrobic wielkie zakupy :D Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z Tobą absolutnie! Jestem fanką klasyki, ale latem się poddaję kolorom :)

    Mam zamiar również kupić te buciki z Zary, czy one są stabilne?

    Pozdrawiam!

    eva-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. też się zastanawiałam nad bucikami, bo z wygodą butów z Zary bywa różnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne! U mnie podobnie :) Właśnie miałam też kupić tę marynarkę w Zarze w kolejnej turze zaupów, jest boska i pasowałą mi do końcówek haha:D Ale może inna printowa się pojawi te z:)
    x

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa co to za sweter mint? czy moglabys podac linka?(o ile jest w sprzedazy) LIL

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kolory! Fajne szpilki. Na mojej liście must have tego sezonu, też prawie same żywe bądź pastelowe kolory:

    http://perfection-and-harmony.blogspot.com/2012/03/moje-wiosenne-must-have.html

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałas gdzies moze na stronach interntowe jakies fajne buty na wiosne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam na oku kilka modeli między innymi z topshopu, zary, asos i butyk'u

      Usuń
    2. o to super to jak najszybciej kupuj i wklejaj :P

      Usuń
    3. jakie to modele ? :)) irma

      Usuń
  8. zauroczyły mnie kolory rzeczy z pierwszego zdjęcia, cała reszta także super! poza tym, ja, która chodzę często w szaroburych rzeczach także poddaję się powoli kolorom i pastelom :))

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. I just love this post... This weekend I bought the same floral zara pants... they're so comfortable and gorgeous! The pastel pants are perfect too!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. mega! jesli można wiedzieć to ile kosztował zegarek?

    OdpowiedzUsuń
  11. cudne rzeczy! i mam pytanie, ile kosztuje przesyłka z asos.com? pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mogę doczekać się na twoje zestawy w nowościach:))

    OdpowiedzUsuń
  13. I had that sandals in my hands!!! too high for me :((
    P.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na twoim blogu roi się od marek...
    Nie szkoda ci kasy na te szmaty wyprodukowane za kilkanaście dolarów i sprzedawane za kilkadziesiąt/kilkaset złotych?
    A podobne ciuszki można spokojnie znaleźć np. w lumpeksach...sama kupiłam w tym miesiącu dwa swetry (miętowy i jasnożółty, czyli w kolorach tej wiosny) z pięknym splotem, w idealnym stanie, z dobrych materiałów, za łącznie 24 zł...a co najważniejsze: prawdopodobnie nie spotkam na ulicy nikogo w identycznych modelach, jak to jest z rzeczami zakupionymi w Inditexie, H&M itp..
    Za tą kasę nie dostała bym nawet połowy swetra w Zarze. A tak gromadzące się oszczędności wolę wydać na tysiąc lepszych spraw niż markowe zakupy...np. podróże.

    Nie potępiam cię, bo to twoje pieniądze i możesz robić z nimi co chcesz, ale dziwi mnie to...i dlatego pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frustrujesz się bo nie masz kasy i robisz bydlęce oczy do wystaw w "Inditexie, H&M itp..." i twierdzisz, że kupowanie w lumpeksach jest cool i jestes przez to mega rozważna i alternatywna. Litości.

      Usuń
    2. Daj spokoj ona nie traci tych pieniędzy bo za tydzień sprzeda te ubrania i jej się zwróci :)

      Usuń
    3. Do pierwszego anonima - Więc uważasz, że każdy kto nie chce wydawać kupy pieniędzy na ciuchy jest sfrustrowany? TO DOPIERO ŻAŁOSNE. Bydlęce oczy do wystaw ??? NIE MIERZ WSZYSTKICH SWOJĄ MIARĄ, bo nie każdy ma twoje priorytety w życiu heh ;) jak już napisałam, nie oceniam autorki bloga, tylko pytam, bo widocznie ja mam inne.
      .
      A i wyobraź sobie, że nie muszę robić bydlęcych oczu nawet w samym sklepie, gdyż znam kogoś kto tam pracuje w Zarze i użycza mi zniżki pracowniczej na Inditex gdy się na coś zdecyduję od czasu do czasu....W mojej szafie nie wiszą jednak rzeczy głownie jednej marki.

      A w końcu : bydlęce oczy to można robić do marynarki DKNY za 4 zł, a nie sweterka za 199 zł.

      Anonimowy 2 - lumpeksowe też się sprzedają ;) często za cenę wyższą niż były zakupione ;)

      Usuń
  15. Świetny blog, masz genialne wyczucie stylu!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kolory, ale najbardziej jestem ciekawa tego granatowego cacka z zary;>

    OdpowiedzUsuń
  17. mam te szpilki z Zary i w chwili obecnej są jedną z moich ulubionych par :) ale nad czarnymi też myślę, są równie piekne i uniwersalne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Roi się od marek.....głupszej wypowiedzi chyba nigdy nie widziałam...To że ty kupujesz szmaty w lumpeksach nie znaczy że każdy tak chce.Ja także wolę kupić nową markową rzecz bo wiem że przy moim dbaniu o ubrania będą długo wyglądać jak marzenie. Lumpeksowe szmaty już podczas kupowania wyglądają po prostu nieświeżo. Moje ubrania nawet po długim użytkowaniu nie są w takim stanie... Druga sprawa to smród i świadomość że nie wiadomo kto je nosił wcześniej.... Można czasem zrobić wyjątek w poszukiwaniu czegoś oryginalnego ale ubieranie się tam od stóp do głów to moim zdaniem nie jest dobre.Pozdrawiam Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "głupszej wypowiedzi chyba nigdy nie widziałam" i vice versa.
      Polecam naukę czytania ze zrozumieniem, bo wyraźnie napisałam, że mnie to dziwi, a nie , że to potępiam.

      A co do lumpeksów - widocznie masz gorsze w swoim mieście, bo moje wyglądają świeżo, a do tego biją gatunkowo wszystkie szmaty z sieciówek na głowę + rzeczy z sieciówek też tam można znaleźć. Przykład podałam już wyżej.

      Skoro tak cię odrzuca kto nosił rzeczy z lumpeksów to zastanów się kto twoje rzeczy przymierzał w sklepie wcześniej, kto je kupił, ponosił i oddał po 28 dniach...a uwierz, że robi tak mnóstwo osób.
      Ja swoje rzeczy piorę przed założeniem, więc nie wiem, co może być w nich obrzydliwego.
      A i jeszcze jedno, co do obrzydzenia: ciuchy z lumpeksu nie wiadomo kto nosił- fakt...a w supermarkecie zakładasz rękawiczki kiedy dotykasz rączki koszyka albo w autobusie w rękawiczkach trzymasz się rurki?
      Polecam sprawdzić ranking najbardziej brudnych przedmiotów dotykanych przez człowieka...podobno właśnie na sklepowych koszykach można znaleźć tysiące cząsteczek ... sama się domyśl czego.

      I ostania sprawa - niegdzie nie napisałam, że ubieram się tam od stóp do głów (bielizny, stroju kąpielowego - tego bym nigdy nie kupiła), jak również nigdzie nie napisałam, że nigdy nie kupuję w sklepach typu Zara, H&M itp. (tak na marginesie mam co najmniej 3 pary butów z Zary), więc nie rozumiem o co to całe oburzenie.

      Usuń
    2. A i jeszcze jedno: również bardzo dbam o ubrania i nie raz spotkałam się już z bublem z siecówki...ostatnio ze spodniami dresowymi, które są z resztą również w aktualnej kolekcji....kosztują 79,90, ja dzięki bogu kupiłam je na wyprzedaży i ze zniżką pracowniczą, dzięki czemu dostałam je za 25 zł.
      I co? Dwa prania zgodnie z zaleceniami z metki i w delikatnym płynie, a spodnie już pokryte są masą kuleczek i mniejsze o jeden rozmiar.
      Nie twierdzę, że jest tak ze wszystkimi rzeczami, ale nie zgodzę się z tym, że dbając o te rzeczy maksymalnie będą wyglądać długo jak marzenie.

      Usuń
    3. Ja ogolnie mam takie jedno male pytanie... kogo to obchodzi?!

      Usuń
  19. Hej. Proszę napisz jaki masz rozmiar tych butków z zary ? z tego co wiem to nosisz rozmiar 39 ? te też masz w tym rozmiarze ? czy może rozmiar mniejsze ? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam pytanie i bardzo bardzo proszę o odpowiedź.Jak dbasz o swoje ubrania tzn, jak pierzesz, ręcznie czy w pralce a może masz jakiś patent na to by długo wyglądały jak nowe? pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko piorę w pralce, zgodnie z metką, jeśli coś wymaga prania benzyną czy czymś podobnym to wrzucam na 30 stopni i ustawiam inne funkcje pralki żeby było jak najdelikatniej i piorę:)

      Usuń
    2. Własnie też miałam o to zapytać, a np. nie wyciągają Ci się bluzki na dolnych rogach? tak zniekształcają?

      Monika :)

      Usuń
  21. jestem twoja fanka, ale ta marynarka niebieska wyglada strasznie, taki wzor dawno nie jest IN, jakas babcina

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakim obiektywem robisz zdjecia i gdzie oraz jak je przerabiasz? :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę zakupów :) Szpilki są idealne, super stylowe!

    OdpowiedzUsuń
  24. Moglabys co nieco ujawnic swoj poglad na temat bloga Kasi Tusk i jej stylowy? Wedlug mnie jest slaba i taka idealna w negatywna strone, natomiast chcialabym przeczytac cos od osoby, ktora sie na tym zna bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  25. wow, świetne rzeczy :) czekamy na stylizacje z nimi

    www.megaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy w poście gdzie masz bluzke w grochy z Kappahla, masz pod nia jeszcze jakas inną podkoszulkę? Wiem, że ta bluzka ma delikatny materiał, trochę prześwitujący ale u Ciebie tego nie widać, dlatego jestem ciekawa czy to kwestia zdjęcia, czy jednak założyłaś coś pod spód. Sorry, za głupie pytanie, ale tez mam tą bluzkę i nie wiem do końca jak ją nosić.
    ola

    OdpowiedzUsuń